"Biegnij, chłopcze, biegnij"

Po premierze naszego filmu pojawiły się najróżniejsze recenzje, te mniej i bardziej pozytywne, za wszystkie bardzo dziękujemy, pozytywne nas cieszą, a te bardziej krytyczne przyjmujemy z pokorą.

W filmie zobaczymy Andrzeja Tkacza oraz jego brata bliźniaka Kamila (debiutował w „Chce się żyć” Macieja Pieprzycy). Drugi z wymienionych chłopców ma już na swoim koncie udział w filmie który zachwycił międzynarodową publiczność. Mowa tu o „Chce się żyć”, gorąco oklaskiwanym i nagrodzonym na festiwalu filmowym w Montrealu dziele Maćka Pieprzycy. Obu braciom życzymy dalszych sukcesów na świecie. Jak do tej pory obie produkcje, w których wzięli udział, zdobywają ogromne uznanie poza granicami naszego kraju.

"Chce się żyć"

Wreszcie tandem Dawid Ogrodnik/Kamil Tkacz wcielający się w małego i dużego Mateusza. Pierwszy zabłysnął dzięki udziałowi w "Jesteś bogiem", ale dopiero w "Chce się żyć" pokazał, jak dobry i nieoczywisty potrafi być przed kamerą. Drugi jest chlubnym wyjątkiem w polskim kinie opanowanym przez małoletnich aktorów o charyzmie i umiejętnościach ameby.

Być może widzieliśmy już takie filmy, by wspomnieć choćby o "Rain Manie", ale ten szczególny gatunek filmowy, który skupia się na samodzielnym pokonywaniu ograniczeń własnej ułomnej fizyczności, ma wiele kanonów. Każdy z nich wyznacza osobowość bohaterami, a właściwie osobowość aktora, który się w taką postać wciela. Osobowość Dawida Ogrodnika jest wielka, to widać w każdym jego geście, drgnieniu mięśnia, wydawanym dźwięku. A jak wielki musi być potencjał Kamila Tkacza, który gra Mateusza w dzieciństwie!

Nieletniego Mateusza zagrał fenomenalnie uzdolniony debiutant Kamil Tkacz, którego niezwykła kreacja porównywana jest przez krytyków do roli Leonardo Di Caprio w "Co gryzie Gilberta Grape'a".

Kilka doniesień prasowych z premiery: